Skip to content

Dłużnicy alimentacyjni

Dłużnicy alimentacyjni to ogromny problem w naszym społeczeństwa, ponieważ ich liczba przekracza 260 tysięcy.

Dłużnicy alimentacyjni to ogromny problem w naszym społeczeństwa, ponieważ ich liczba przekracza 260 tysięcy.

Niepłacenie alimentów jest ogromnym problemem w naszym kraju. Osób, które nie wywiązują się z tego obowiązku jest 260 tysięcy. Państwo w ich imieniu wypłaciło dzieciom już ponad 8 miliardów złotych. A pieniądze państwa to nasze pieniądze. 

Dłużnicy alimentacyjni w BIG-ach

Mimo że gminy mają obowiązek wpisywać dłużników alimentacyjnych do biur informacji gospodarczych, nie wszystkie to robią. Ta tendencja na szczęście się zmienia i z każdym miesiącem coraz więcej jednostek samorządowych decyduje się na umieszczenie niepłacących rodziców na czarnych listach. A więc tak naprawdę wypłacona dzieciom suma 8 miliardów złotych wcale nie jest całkowitą kwotą, jaką płacimy za uchylających się opiekunów. Co daje przymus wpisywania dłużników alimentacyjnych do biur informacji gospodarczych? Ma to być motywacja dla rodziców, aby zaczęli poczuwać się do obowiązku łożenia na swoje dzieci. W przeciwnym wypadku będą mieli utrudniony dostęp do zaciągania kredytów, zakupów na raty czy prowadzenia firmy. Zebranie w jednym miejscu wszystkich danych ukazało także ogromny problem egzekucji alimentów i olbrzymią liczbę dłużników oraz ich zadłużenia. Ma to zwrócić uwagę na tę kwestię i wymusić podjęcie kolejnych działań zmierzających do polepszenia ściągalności należności. Poprawa egzekucji alimentów pozwoli zaoszczędzić budżetowi państwa kilka miliardów złotych, a to może oznaczać, że rząd nie będzie ich szukał w innych miejscach i na przykład nie podniesie podatków. Inną zaletą byłaby możliwość podniesienia maksymalnego dochodu przypadającego na osobę, która ubiega się o alimenty. Obecnie, aby otrzymać należne alimenty z Funduszu Alimentacyjnego, ten dochód nie może przekroczyć 725 złotych. Gdyby ściągalność alimentów była na wyższym poziomie i dłużnicy alimentacyjni stanowiliby mniejszą liczbę, to mniej osób ubiegałoby się o ich wypłatę z Funduszu Alimentacyjnego, a co za tym idzie, były realne szanse właśnie na podniesienie tej maksymalnej granicy dochodu. Jednak głównym celem zaostrzenia polityki wobec osób niepłacących alimentów jest po prostu zmotywowanie ich i uświadomienie, że płacenie na własne dzieci jest ich obowiązkiem, które nie mogą w żaden sposób unikać. Łożenie na swoje dzieci nie jest kwestią wyboru.

Milion dzieci nie dostaje alimentów od swoich rodziców

Milion dzieci w naszym kraju nie otrzymuje od swoich rodziców zasądzonych alimentów. Jednak Fundusz Alimentacyjny wypłaca je tylko około 330 tysiącom pociech w łącznej kwocie półtora miliarda złotych pokrywając w ten sposób należności, które powinno płacić 243 tysięcy rodziców. Średnio niepłacący rodzic ma do oddania prawie 31 tysięcy złotych i zazwyczaj jest to dług zebrany przez 7 lat. Niechlubnym rekordzistą jest krakowianin z długiem przekraczającym pół miliona złotych. Tak wysokie zadłużenie jest już praktycznie niemożliwe do spłaty. Zadłużenie alimentacyjne nie podlega umorzeniu i nie może być objęte upadłością konsumencką. Dłużnicy alimentacyjni nie mogą uciec od alimentów. Dłużnik z bardzo wysokim zadłużeniem alimentacyjnym może już nigdy nie wyjść na prostą i na zawsze pozostać na ekonomicznym marginesie. Najczęściej nie płacą na swoje dzieci rodzice z województwa łódzkiego, za których Fundusz Alimentacyjny musiał wypłacić miliard złotych. Źle wypadło również województwo warmińsko-mazurskie, zachodniopomorskie i pomorskie. Średnio 1 na 121 dorosłych w Polsce to osoba, która nie płaci na własne dzieci. Głównie są to mężczyźni. Kobiety stanowią 5 % dłużników alimentacyjnych z niższym niż u mężczyzn średnim zadłużeniem w wysokości nieco ponad 22 tysięcy złotych.

Paulina Milka

AIF Kancelaria sp. z o.o.

Wrocław